Super Express – Mld w plecy na Hucie Lucchini

24 lutego 2004 - W prasie

GIGANTYCZNE ODSZKODOWANIE DLA WŁOCHÓW ZA GŁUPOTĘ POLSKICH URZĘDNIKÓW

Aż 1 mld zł odszkodowania Skarb Państwa będzie musiał zapłacić włoskiemu koncernowi hutniczemu Lucchini za to, że nie wywiązał się z umowy prywatyzacyjnej Huty Warszawa. Chodzi o 40 hektarów ziemi na Bielanach, wartych ponad 50 mln zł – to niebywałe, że przez ostatnie 14 lat urzędnikom państwowym nie udało się przekazać należnych Włochom gruntów.

Super Express z dn. 2005-02-24 (numer 46 )
Autor: Piotr Sieńko

Tereny, o których mowa, staną się wkrótce najdroższymi działkami w Polsce. Niestety, nie ze względu na ich atrakcyjność, lecz z powodu niekompetencji urzędników Ministerstwa Skarbu Państwa oraz podległej mu Agencji Rozwoju Przemysłu. Przez nich bowiem my, czyli 22 miliony podatników, wypłacimy koncernowi Lucchini gigantyczne odszkodowanie. Na wspomniany miliard każdy z nas będzie się musiał zrzucić po 45 zł.

“Nie wywiązaliśmy się”

Zgodnie z umową prywatyzacyjną dawnej Huty Warszawa, koncernowi Lucchini należą się wszystkie grunty i nieruchomości, na których leży huta. Wchodząc przed laty w spółkę z Włochami zgodziliśmy się wnieść tereny jako swe udziały do nowo tworzonej firmy. Włosi dostali co się im należało, prócz właśnie 40 hektarów, z których przekazaniem strona polska od lat zwleka.
Koncern już dwa razy pozywał nas do międzynarodowego sądu – Trybunału Arbitrażowego w Wiedniu. Za każdym razem wygrywał.
– Dziś jesteśmy winni Włochom 30 mln euro (ponad 160 mln zł), ale w najbliższych tygodniach wysokość przysługującego im odszkodowania wzrośnie do ok. 250 mln euro, czyli do ok. 1 mld zł – tłumaczy Ryszard Grochowski (58 l.), prezes Agencji Kapitałowo-Rozliczeniowej (spadkobierca dawnej Huty Warszawa), zajmującej się rozliczaniem umowy prywatyzacyjnej.

Jeszcze jeden pozew

Przez ostatnie pół roku AKR negocjował z Włochami porozumienie rozwiązujące konflikt. Projekt uzgodniono. W jego myśl Lucchini umarza nam ponad 30 mln euro długów z zasądzonego w Wiedniu arbitrażu, skupuje za 8 mln zł akcje pracownicze hutników Huty Warszawa. W zamian Włosi chcą tylko działek należących im się od lat. Skarb Państwa nie zgodził się na to w ubiegłym tygodniu.
– Mamy analizy dwóch niezależnych ekspertów negatywnie opiniujących treść porozumienia – mówi Roma Sarzyńska z ARP.
We wtorek Severo Bocchio, wiceprezes koncernu Lucchini, przesłał do Polski maila, w którym informuje, że kieruje kolejny pozew do arbitrażu.

Winny Socha

– Sprawa jest z góry przegrana – przyznaje Grochowski. – Włochom przyznane zostanie kolejne odszkodowanie.
Jacek Socha, minister skarbu, nie odpowiedział nam wczoraj, skąd Skarb Państwa weźmie te pieniądze. ARP też nie potrafiła tego określić. Za niecałe dwa miesiące kontrolę nad hutą przejmie od Włochów rosyjski koncern Siewerstal. Wtedy miliard popłynie nie do Mediolanu, lecz Moskwy. Płacić przyjdzie nam tak czy siak.

Tak hartowała się stal:

XII 1991 r.
Rząd podpisuje umowę prywatyzacyjną Huty Warszawa z włoskim koncernem Lucchini.

IX 1992 r.
Zgodnie z umową Polska wnosi cały hutniczy majątek i część nieruchomości jako swój wkład w powstającą Hutę Lucchini Warszawa.

VI 1997 r.
Lucchini nie doczekał się przekazania przez stronę polską reszty gruntów należących do huty i grozi pozwem do Trybunału Arbitrażowego (międzynarodowego sądu).

II 1998 r.
Włosi pozywają Polskę do trybunału w Wiedniu.

V 2002 r.
Wyrok trybunału: polski Skarb Państwa (SP) winny Włochom odszkodowanie – 30 mln euro. Nieudana próba ugody. Drugi pozew arbitrażowy Włochów.

VI 2004 r.
Negocjacje polsko-włoskie w sprawie kolejnego porozumienia z koncernem Lucchini.

IX 2004 r.
Drugi niekorzystny dla Polski wyrok trybunału w Wiedniu. Sądowy nakaz uregulowania należności wobec Włochów.

X 2004 r.
Podpisanie projektu porozumienia rozliczającego umowę prywatyzacyjną (Lucchini chce m.in. umorzyć 30 mln euro polskiego długu i zapłacić 8 mln zł za akcje hutników).

II 2005 r.
Skarb Państwa odrzuca porozumienie. Włosi grożą trzecim pozwem. Może on kosztować Polskę 150 mln euro (600 mln zł).